Mediacje sądowoadministracyjne

Mediacje w sprawach administracyjnych umożliwiają przemianę czysto władczego stosunku administracyjnego w rozmowę, której wszyscy uczestnicy mogą czuć się upodmiotowieni. Mediacje w takich sprawach możliwe są nie tylko w postępowaniu administracyjnym. Możliwe jest również wykorzystanie mediacji również na etapie postępowania przed sądami administracyjnymi. Niestety mediacje sądowoadministracyjne są rozwiązaniem rzadko wykorzystywanym w praktyce. Niemniej jednak warto przyjrzeć się bliżej przepisom, regulującym tego rodzaju mediacje, gdyż mogą one stanowić skuteczny sposób rozwiązywania skomplikowanych spraw administracyjnych.
Mediacje administracyjne w przepisach k.p.a.

Kiedy myślimy o sporach z różnego rodzaju organami państwa, rzadko kojarzymy je z kulturalną rozmową dwóch równorzędnych stron. Nic dziwnego, ponieważ stosunki administracyjne charakteryzują się właśnie nierównowagą pomiędzy obywatelem a organem państwa lub samorządu terytorialnego. Nie oznacza to jednak, że spory z organami państwa nie mogą przybrać bardziej ludzkiej twarzy. Idea polubownego rozwiązywania sporów przy pomocy mediacji sprawdziła się w sprawach cywilnych, pracowniczych, czy też karnych. Nie powinno więc dziwić, że ustawodawca zdecydował się wprowadzić w życie mediacje administracyjne osadzając je w postępowaniu administracyjnym. Przyjrzyjmy się bliżej tym rozwiązaniom. Są one godne uwagi tym bardziej, że mediacje administracyjne umożliwiają rozwiązanie sporów nie tylko pomiędzy strona lub stronami a organem, lecz również pomiędzy stronami.
Mediacje transgraniczne w Unii Europejskiej

Prowadzenie mediacji w sprawach transgranicznych byłoby niezwykle trudne bez odpowiednich ram prawnych. Stworzenie takich ram wymaga odpowiednich porozumień bilateralnych lub przyjęcia wspólnych rozwiązań w ramach danej organizacji międzynarodowej. Poniżej omówimy pokrótce w jaki sposób mediacje transgraniczne funkcjonują na terenie Unii Europejskiej.
Mediator w sprawach cywilnych

Prowadzenie mediacji wiąże się z dużą odpowiedzialnością i wymaga wielu umiejętności oraz szerokiej wiedzy z różnych dyscyplin. Wydawać by się mogło, że w związku z tym mediator musi spełnić trudne do osiągnięcia wymogi związane z odpowiednimi studiami, odbyciem praktyki zawodowej lub aplikacji, czy też zdać stosowny egzamin. Rzeczywistość odbiega jednak od tego wyobrażenia. Wymagania formalne wobec mediatora są niższe niż być powinny, w związku z czym mediować mogą nawet osoby, które nie są do tego odpowiednio przygotowane. Tak jest w przypadku niemal wszystkich rodzajów mediacji. Nie inaczej wygląda to w przypadku zapewne najpowszechniejszych mediacji w sprawach cywilnych. Kim jest mediator w sprawach cywilnych? Jaka jest jego pozycja według przepisów o mediacji cywilnej? Mediator w sprawach cywilnych Osobą od której zależy najwięcej podczas właściwej części mediacji (z wyjątkiem samych stron konfliktu) jest mediator. To od jego osobowości, obranej strategii, zastosowanych technik prowadzenia mediacji, wiedzy co do samej mediacji, jak też natury sprawy, w której mediacja się odbywa, zależy czy dojdzie do zawarcia ugody i pojednania między stronami. W artykule Kim powinien być mediator? opisałem cechy mediatora, przedstawiając pewien model, do którego mediatorzy powinni dążyć. W tym artykule skupię się zaś na formalnych wymaganiach stawianych przed mediatorami cywilnymi oraz określonych prawem zadaniach, które przed nimi stoją. Kto może pełnić funkcję mediatora? Mediatorem może zostać osoba fizyczna, pod warunkiem posiadania pełnej zdolności do czynności prawnych i korzystania z pełni praw publicznych. Wyjątkiem są czynni sędziowie, którzy nie mogą być mediatorami. Zakaz prowadzenia mediacji nie dotyczy zaś sędziów w stanie spoczynku. Taki stan rzeczy daje możliwość pełnienia funkcji mediatora niemal każdemu, niezależnie od jego wykształcenia i umiejętności. W opinii S. Pieckowskiego stan taki jest spowodowany przyjęciem przez autorów ustawy błędnego jego zdaniem założenia, że umiejętność prowadzenia mediacji nie jest kwestią wiedzy mediatora, a jedynie jego osobowości. Jak zauważa wyżej wymieniony autor, brak jest ograniczeń co do wyboru mediatora ze względu na pokrewieństwo z jedną ze stron. Nie przewiduje się także instytucji wyłączenia mediatora (choć moim zdaniem trudno powiedzieć, że taka instytucja jest konieczna, skoro strony mają w zasadzie zupełną dowolność w wyborze mediatora). Kto może zostać stałym mediatorem? Mediatorem w danej sprawie może być więc każdy, nawet jeśli zawodowo nie zajmuje się mediacjami. Nieco większe wymagania stawiane są stałym mediatorom. W poszukiwaniu odpowiednich regulacji w tym zakresie należy sięgnąć do Prawa o ustroju sądów powszechnych. Według tej ustawy, stałym mediatorem może zostać osoba, która: spełnia omawiane wcześniej wymagania określone w art. 1832 § 1 i § 2 k.p.c., tzn.: posiada pełną zdolność do czynności prawnych, korzysta z pełni praw publicznych, nie jest sędzią (z wyjątkiem sędziów w stanie spoczynku), posiada wiedzę i umiejętności w zakresie prowadzenia mediacji, ukończyła 26 lat, zna język polski, nie była skazana prawomocnie za umyślne przestępstwo lub umyślne przestępstwo skarbowe, została wpisana na listę stałych mediatorów prowadzoną przez prezesa sądu okręgowego. Wpis na listę stałych mediatorów Wpisu na listę stałych mediatorów dokonuje prezes sądu okręgowego w drodze decyzji wydawanej na wniosek osoby ubiegającej się o wpis. Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości w sprawie prowadzenia listy stałych mediatorów stanowi w § 5 ust. 1, że: Do wniosku dołącza się kopie dokumentów potwierdzających wiedzę i umiejętności w zakresie prowadzenia mediacji, którymi są: informacje o liczbie przeprowadzonych mediacji, spis wydanych publikacji na temat mediacji, opinie ośrodków mediacyjnych lub osób fizycznych o posiadanej wiedzy i umiejętnościach w zakresie mediacji, dokumenty poświadczające posiadane wykształcenie, odbyte szkolenia z zakresu mediacji oraz określające specjalizację. Czy aby zostać stałym mediatorem trzeba odbyć praktykę? Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach w wyroku z 1 marca 2017 r. (sygn. akt III SA/Gl 1487/16), zwrócił uwagę na fakt, że § 5 pkt 1 Rozporządzenia w sprawie prowadzenia listy stałych mediatorów nie zawiera zamkniętego katalogu dokumentów i oświadczeń. Jak stwierdził sąd: (…)oświadczenia lub dokumenty, ujęte w tym katalogu są przykładowymi dokumentami potwierdzającymi wiedzę i umiejętności w zakresie prowadzenia mediacji. Wobec tego brak załączenia jednego z nich albo załączenie innego, nie przesądza o braku formalnym wniosku, a tym bardziej o odmowie wpisu na listę stałych mediatorów(…). WSA w Gliwicach uznał również, że: (…)dla wykazanie wiedzy i umiejętności w zakresie mediacji niezbędne jest wykazanie doświadczenia w ich prowadzeniu, podczas gdy doświadczenie może obrazować poziom umiejętności a nie same umiejętności. Aby jednak zdobyć doświadczenie trzeba prowadzić mediacje a to umożliwia wpis na listę stałych mediatorów(…). Taka interpretacja przepisów pozwala na wpisanie na listę stałych mediatorów osób, które np. nie wydały żadnej publikacji związanej z mediacją i nigdy nie prowadziły mediacji. Konieczne jest tylko spełnienie warunków formalnych określonych w art. 157a Prawa o ustroju sądów powszechnych. Lista stałych mediatorów Prawomocna decyzja o wpisie na listę stałych mediatorów jest podstawą do wpisania mediatora na listę stałych mediatorów prowadzoną w innym sądzie okręgowym. Takiego wpisu dokonuje się na wniosek mediatora złożony do prezesa tego sądu. Procedurę weryfikacji, dotyczącej spełniania omówionych wcześniej warunków przechodzi się więc tylko raz. Aktualna lista stałych mediatorów udostępniana jest przez prezesa sądu okręgowego sądom i innym podmiotom w siedzibie sądu, a także zamieszczana przez niego w Biuletynie Informacji Publicznej na stronie podmiotowej sądu. Status stałego mediatora Wpis na listę oznacza pewne zmiany dla mediatora. Stały mediator może bowiem odmówić mediacji tylko z ważnych powodów, o których jest zobowiązany niezwłocznie powiadomić strony, a w przypadku mediacji sądowych także sąd. S. Pieckowski, wskazuje na ten zasadniczy brak możliwości odmowy podjęcia się mediacji jako jeden z dwóch powodów (obok swego rodzaju gwarancji jakości usług mediacyjnych) przemawiających za korzystaniem z usług mediatorów stałych. Stały mediator (podobnie jak sędzia, referendarz sądowy, urzędnik sądowy i asystent sędziego) może prowadzić spotkanie informacyjne dotyczące polubownych metod rozwiązywania sporu, a w szczególności mediacji. Listy mediatorów prowadzone przez uczelnie i NGO Organizacje pozarządowe w zakresie swoich zadań statutowych, a także uczelnie, mają możliwość prowadzenia listy mediatorów oraz tworzenia ośrodków mediacyjnych. Informację o nich przekazuje się prezesowi sądu okręgowego. Wpis na taką listę wymaga pisemnej zgody mediatora. Informacja o wpisie na taką listę może być na wniosek mediatora zamieszczona na liście stałych mediatorów. Uprawnienia przysługujące mediatorom w sprawach cywilnych Mediatorom przysługuje prawo do wynagrodzenia i zwrot uzasadnionych wydatków. Mogą oni również zapoznawać się z aktami sprawy. Prawo do zapoznania się z aktami sprawy Mediator ma prawo do zapoznania się z
Wolność wyboru w mediacji

Tym co najbardziej odróżnia mediację od innych metod rozwiązywania sporów jest to, że to Ty współdecydujesz o sposobie rozwiązania Twojego sporu. Ani postępowanie sądowe, ani arbitraż nie dają Ci kontroli nad Twoim własnym losem. Mediując, możesz jednak wziąć swój los w swoje ręce, bez konieczności oglądania się na cudze rozstrzygnięcia. Możesz choć nie musisz. Dobrowolność mediacji jest bowiem wpisana w jej istotę. Mediacja oparta jest na kilku istotnych zasadach, które umożliwią Ci decydowanie o własnym losie.
Pierwsze doświadczenia w mediacji

Pracuję z ludźmi i nie wyobrażam sobie, że moja praca mogłaby opierać się tylko na narzędziach, tabelkach czy wykresach. Na przestrzeni ostatnich lat coraz częściej zajmowałam się zagadnieniami z zakresu komunikacji, różnorodności i relacji międzyludzkich. Tematy bardzo szerokie i ciekawe, a jednocześnie trudne, ponieważ w wielu aspektach naszego życia pojawiają się niedomówienia, sytuacje trudne i konflikty, z którymi różnymi sposobami próbujemy sobie poradzić. Zaczęłam czytać sporo o mediacji, jako jednym ze sposobów rozwiązywania konfliktów. Temat na tyle mnie zainteresował, że podjęłam decyzję o rozpoczęciu…
Czym jest mediacja?

Wśród najpopularniejszych metod rozwiązywania sporów można wyróżnić postępowanie sądowe, arbitraż oraz mediację. Postępowanie sądowe oraz postępowanie przed sądem polubownym (arbitraż) opisywałem w poprzednich artykułach. Tym razem postaram się w największym skrócie opowiedzieć czym jest mediacja, poszukując jej definicji. Mediacja a negocjacje i inne ADR Mediacja jest metodą rozwiązywania sporów różniącą się w znaczący sposób od arbitrażu i sądownictwa państwowego. W przeciwieństwie do nich nie polega ona na wydaniu wiążącego orzeczenia, lecz stwarza możliwość zawarcia porozumienia, które będzie satysfakcjonowało wszystkie strony konfliktu. Słowo mediacja pochodzi od łacińskiego mediare, oznaczającego być w środku. Aby zdefiniować mediację należy najpierw odnieść się do negocjacji, gdyż stanowią one bazę dla wielu definicji mediacji. M. Tabernacka definiuje negocjacje jako rodzaj interakcji społecznej, w której strony rozmów oraz innych działań podejmowanych w ramach procesu negocjacyjnego kształtują i definiują wzajemne stosunki. A. Kalisz wskazuje na fakt, że negocjacje leżą u podstaw każdej mediacji, zwracając jednocześnie uwagę na dobrowolność, współzależność, względną równowagę między stronami oraz autonomię woli stron (tj. władzę decyzyjną spoczywającą w rękach stron) jako cechy sytuacji negocjacyjnej. Definicje mediacji w literaturze przedmiotu C. W. Moore definiuje mediację jako interwencję w negocjacje, czy też konflikt, akceptowalnej trzeciej strony, posiadającej minimalną możliwość podejmowania decyzji bądź pozbawionej takiej możliwości. Osoba ta towarzyszy zaangażowanym stronom w dobrowolnym zmierzaniu do akceptowalnego obustronnie porozumienia. Ponadto poza rozwiązywaniem konkretnych problemów, mediacja może ustanawiać bądź wzmacniać relacje oparte na wzajemnym szacunku i zaufaniu między stronami bądź też zakańczać ich relacje minimalizując straty psychiczne i koszty emocjonalne. Mediacja jest też określana jako metoda rozwiązywania sporów w trybie szczególnego rodzaju negocjacji, prowadzonych przez strony sporu przy pomocy neutralnej osoby trzeciej, czyli mediatora[1]. Problemy definicyjne R. Morek zwraca uwagę na problemy definicyjne, związane z wielością rodzajów mediacji oraz technik mediacyjnych, a także oczekiwań co do celów, które mediacja powinna spełniać. Zauważa on, że część doktryny uznaje za mediacje metody w pełni dobrowolne i pozasądowe. Inna koncepcja traktuje mediacje jako zbiorcze pojęcie używane do określenia niejednorodnych postępowań o różnych nazwach, których celem jest pojednawcze rozwiązanie sporu przy pomocy osoby trzeciej. Mediacja a prawo UE Mediację definiuje także Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady 2008/52/WE. Definicja ta brzmi następująco: mediacja oznacza zorganizowane postępowanie o dobrowolnym charakterze, bez względu na jego nazwę lub określenie, w którym przynajmniej dwie strony sporu próbują same osiągnąć porozumienie w celu rozwiązania ich sporu, korzystając z pomocy mediatora. Postępowanie takie może zostać zainicjowane przez strony albo może je zaproponować lub zarządzić sąd lub nakazać prawo państwa członkowskiego[2]. Dyrektywa stanowi też, że: Termin ten obejmuje mediację prowadzoną przez sędziego, który nie jest odpowiedzialny za jakiekolwiek postępowanie sądowe dotyczące rzeczonego sporu. Nie obejmuje on jednak prób podejmowanych przez sąd lub sędziego rozstrzygającego spór w toku postępowania sądowego dotyczącego rzeczonego sporu[3]. Definicja ta zdaje się być zgodna z szerszym ujęciem mediacji, występującym w doktrynie. Należy jednak pamiętać, że szerokie ujęcie mediacji, nie utożsamia jej ze wszystkimi formami ADR (alternatywnych metod rozwiązywania sporów). Warto podkreślić, że omawiana definicja obejmuje postępowanie z rekomendacji bądź zarządzenia sądu. Dopuszcza ona formę nakazu mediacji, co kłóci się z jej dobrowolnym charakterem. Jest ona więc niespójna wewnętrznie. Obejmuje ona jednak swoim zakresem szeroką gamę postępowań. Dopuszcza więcej niż dwie strony sporu (poprzez wyrażenie przynajmniej dwie strony), wskazując jednocześnie, iż próbują one same osiągnąć porozumienie, korzystając z pomocy mediatora. Mediator w świetle przepisów dyrektywy W tym miejscu należy przytoczyć również definicję mediatora zawartą w Dyrektywie. W świetle jej przepisów: mediator oznacza osobę trzecią, do której zwrócono się o to, aby przeprowadziła mediację w sposób skuteczny, bezstronny i kompetentny, bez względu na jej nazwę lub zawód wykonywany w danym państwie członkowskim oraz sposób jej wyznaczenia lub formę, w której zwrócono się do niej o przeprowadzenie mediacji[4]. Poprzednia definicja skłania jednak do zastanowienia, czy w przypadku prowadzenia mediacji w sposób nieskuteczny, tj. w przypadku, gdy mediacja nie zakończy się ugodą, osoby takiej nie można nazywać mediatorem, a w związku z tym całego postępowania mediacją, gdyż mediator nie spełniał kryterium przyjętego w Dyrektywie? Niestety pojęcie skuteczności nie zostało opisane w sposób pozwalający jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Wydaje się jednak, że nacisk tej definicji położony jest na oczekiwania stron, co do skuteczności mediatora, a nie na jego rzeczywistą skuteczność. W związku z tym fakt nieosiągnięcia porozumienia nie przeszkadza w nazywaniu takiego procesu mediacją. Co charakteryzuje mediacje? Podsumowując definicje mediacji, należy wskazać na jej dobrowolny charakter, a także podobieństwo do negocjacji, z tym że są to negocjacje prowadzone z pomocą bezstronnej i kompetentnej osoby, która ma pomóc stronom w osiągnięciu porozumienia. Celem mediacji jest właśnie porozumienie kończące konflikt, a nie orzeczenie mające go rozstrzygnąć na korzyść jednej ze stron. Mediacje umożliwiają osiągnięcie takiego porozumienia, które satysfakcjonować będzie wszystkie strony sporu. Zadaniem mediatora nie jest orzekanie w sprawie, a jedynie pomoc stronom w dojściu do porozumienia kończącego się ugodą. Cele, zasady i rodzaje mediacji, a także jej dokładny przebieg i procedurę opiszę w kolejnych artykułach. W tym miejscu warto jednak szczególnie podkreślić pewne cechy mediacji. Można powiedzieć, że jest ona formą negocjacji, które koordynuje osoba trzecia. W odróżnieniu od postępowania sądowego, czy też arbitrażowego, to na stronach ciąży zadanie zakończenia sporu. To od stron zależy czy osiągną porozumienie. Mediator ma im tylko pomóc w przeprowadzeniu negocjacji, które skutkować mają rozwiązaniem sporu, pojednaniem oraz zachowaniem, czy też polepszeniem relacji. Mediator nie rozstrzyga sporu, choć strony mogą poprosić go o wyrażenie niewiążącej opinii. Mediacja jest poufna, co zapewnia stronom większe poczucie bezpieczeństwa niż w przypadku postępowania sądowego. Nie jest ona zbytnio sformalizowana, w związku z czym pozwala na stworzenie bardziej przyjaznej atmosfery niż w sądzie państwowym bądź polubownym. Wśród jej zalet wymieniane są także niskie koszty i krótki czas potrzebny na zakończenie sporu, co potwierdzają dane statystyczne, które przeanalizuję w kolejnych tekstach. Bibliografia Binsztok A. (red.), Sztuka skutecznego prowadzenia mediacji – zagadnienia prawne i ekonomiczne, Wydawnictwo Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu, Wrocław, 2012. Kalisz A., Mediacja jako forma dialogu w stosowaniu prawa, wyd. Difin, Warszawa, 2016. Moore C. W., Mediacje. Praktyczne sposoby rozwiązywania konfliktów, Oficyna a Wolters Kluwer business, Warszawa, 2009. Morek R., Wprowadzenie, w: Mediacje, teoria i praktyka, Gmurzyńska E., Morek R. (red.), Oficyna a Wolters Kluwer business, Warszawa, 2009. Pieckowski S., Mediacja gospodarcza, Difin, Warszawa, 2015. Tabernacka M., Negocjacje i mediacje w sferze publicznej,
Kim powinien być mediator?

Jaka jest rola mediatora w mediacji? Jakie cechy powinny go charakteryzować? Jakie powinien posiadać kompetencje, umiejętności i wykształcenie? Czy musi być prawnikiem lub psychologiem? Co powinien robić mediator, a czego pod żadnym pozorem robić mu nie wolno?
Czym jest konflikt?

Każdy z nas intuicyjnie rozumie czym jest konflikt. Warto jednak sięgnąć do literatury by w usystematyzowany sposób wyjaśnić czym jest i w jaki sposób rodzi się konflikt. Pomoże to w zrozumieniu tego czym właściwie zajmujemy się jako mediatorzy.
Dlaczego zostałem mediatorem?

Nowe treści na naszej stronie Dzisiejszy artykuł stanowi zapowiedź nowych treści, które zaczną pojawiać się na naszej stronie. Nasze Stowarzyszenie poważnie traktuje cele, do których zostało powołane. Podobnie jak każdy należący do niego mediator. Postanowiliśmy więc rozpocząć pracę polegającą na dzieleniu się z Wami naszą wiedzą i przemyśleniami dotyczącymi mediacji, sprawiedliwości naprawczej i szeroko pojętego rozwiązywania sporów. Postaramy się regularnie, w każdy weekend, dostarczać Wam dawkę rzetelnej wiedzy, mając na uwadze: powiększanie dorobku sprawiedliwości naprawczej i mediacji w Polsce, propagowanie szeroko rozumianej idei mediacji w społeczeństwie polskim i na forum międzynarodowym, edukację w zakresie sprawiedliwości naprawczej i mediacji, profilaktyki konfliktów i przeciwdziałania przemocy i agresji, rozwijanie i propagowanie inicjatyw, postaw i działań związanych z przestrzeganiem i respektowaniem praw człowieka. Pisać będziemy o teorii i praktyce mediacji, o filozofii i wartościach przyświecających mediatorom, o prawie, o psychologii, o komunikacji międzyludzkiej i o wielu innych tematach, które wiążą się z rozwiązywaniem konfliktów. Niebawem, na naszej stronie pojawi się zakładka blog, w której będziecie mogli znaleźć nieco dłuższe artykuły, idealne do niezobowiązującej lektury podczas weekendowego relaksu. Wierzymy, że nie będziecie się nudzić czytając je. Moje motywacje Zanim jednak zaczniemy skupiać się na wybranych zagadnieniach teorii i praktyki mediacji, chciałbym podzielić się z Wami moimi osobistymi doświadczeniami, które pchnęły mnie na drogę mediacji. Każdy z członków SMP ma swoje własne motywacje, które skłoniły go do zostania mediatorem. Być może ktoś również zechce się nimi podzielić. W moim przypadku są one mocno związane zarówno z doświadczeniami życiowymi, jak i moimi zainteresowaniami zawodowymi oraz naukowymi. Nigdy nie lubiłem konfliktów. Zawsze czułem się niekomfortowo znajdując się z kimś w sporze. Byłem jednak świadomy, że nie sposób ich uniknąć, dlatego też starałem się dość szybko je zażegnywać, gdy tylko się pojawiały. Nie zawsze było możliwe przywrócenie relacji sprzed rozpoczęcia konfliktu, jednak niemal nigdy nie zdarzało mi się rozstawać się z kimś na siekiery bądź kłócić się o cokolwiek latami. Wydawało mi się więc oczywistym, że choć konflikty są naturalną częścią ludzkiej egzystencji, nie muszą one oznaczać wojny na wyniszczenie, nie muszą powodować rozpadu relacji i nieodwracalnych dla wszystkich stron szkód. Przynajmniej w większości przypadków. Rzecz jasna spory wybuchały też obok mnie. Nie dotykały mnie bezpośrednio, jednak dotykały moich bliskich. Starałem się pomagać im w złagodzeniu skutków tych konfliktów. Zdarzało się, że konflikty eskalowały, przynosząc mnóstwo cierpienia osobom z mojego otoczenia. Często, nie mogąc wpłynąć na zażegnanie konfliktu innych osób, patrzyłem pełen bólu na ich cierpienie – cierpienie, któremu można było zapobiec. Mediacja się opłaca Studia z finansów uświadomiły mi mnogość konfliktów wybuchających w życiu gospodarczym. Być może nie tak angażujących emocjonalnie jak konflikty, które dotychczas obserwowałem. Niemniej jednak wydawały się one najczęściej zupełnie nieracjonalne z ekonomicznego punktu widzenia, przynosząc straty wszystkim stronom sporów. Było to dla mnie o tyle ważnym zagadnieniem, że pisząc swój licencjat, zająłem się tematyką psychologii ekonomicznej i problemem racjonalności decyzji gospodarczych. Większość sporów pomiędzy przedsiębiorcami, czy też miedzy przedsiębiorcą a organami państwa lub bankami, jawiła mi się z tej perspektywy jako zupełnie bezcelowa i szkodliwa dla wszystkich. Nauka mediacji na poważnie Podczas studiów magisterskich z finansów, nie miałem już najmniejszej wątpliwości, że w przyszłości chciałbym zająć się mediacjami, o których dość sporo zacząłem czytać. Nie chciałem jednak czekać na koniec studiów, by rozpocząć swoją mediacyjną podróż. Szczęśliwie dla mnie, los skrzyżował moją ścieżkę z profesorem Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie, dr hab. Janem Licem. Profesor umożliwił mi napisanie pracy magisterskiej dotyczącej mediacji gospodarczych, chętnie służąc radą i swoją olbrzymią wiedzą prawną. Czytałem, pisałem, dyskutowałem z moim promotorem, pogłębiałem swoją wiedzę, docierałem do badań dotyczących ekonomicznej strony mediacji. Zrozumiałem, że abstrahując od emocji i wielkich wartości, mediacja się po prostu opłaca. Jest tańsza i szybsza niż inne metody rozwiązywania sporów. Dlaczego więc racjonalny człowiek miałby w ogóle myśleć o rozwiązywaniu sporów w inny sposób, skoro tylko ma możliwość skorzystania z bardziej opłacalnej metody? Chcąc pogłębić swoją wiedzę z innych rodzajów mediacji, rozpocząłem studia podyplomowe z mediacji i alternatywnych metod rozwiązywania sporów. Podczas studiów zafascynował mnie fakt, iż mediację można wykorzystać w większości sfer życia społecznego. Ileż różnych problemów można rozwiązać dzięki mediacji! Sprawy okołorozwodowe, spory o miedzę, niezapłacone faktury, sprawy karne, sprawy dotyczące nieletnich, a nawet spory z organami państwa – to wszystko można mediować. Mediowanie z urzędem skarbowym wydawało mi się kiedyś zupełnie niemożliwe. Dziś liczę, że stanie się to powszechną praktyką. Nie mógłbym też zapomnieć o mediacjach rówieśniczych, którym przyświeca wspaniała idea wychowania dzieci w duchu koncyliacji, odpowiedzialności za własne problemy i za los drugiego człowieka i szacunku dla jego odmienności. Czyż nie tego najbardziej brakuje naszemu zantagonizowanemu społeczeństwu. Jak trafiłem do SMP? Na studiach z mediacji poznałem też fantastycznych ludzi. Razem z Kasią Dudek, Ewą Gorczowską-Rusnak i Karolem Kluzem, ukończyliśmy studia, myśląc o wspólnym założeniu fundacji, która propagowałaby ideę mediacji i pomagała ludziom, którzy znajdują się w różnego rodzaju konfliktach. Możliwości czterech osób byłyby zapewne skromne w porównaniu do większych organizacji, ale chcieliśmy działać. Los uśmiechnął się jednak po raz kolejny. Równolegle ze studiami z mediacji, rozpocząłem studia licencjackie z filozofii na Uniwersytecie Pedagogicznym w Krakowie. Jako że są to studia o specjalności nauczycielskiej, wystarczyło kilka rozmów o mediacji by poznać Anię Dudę, która uczy na UP, a przy okazji jest prezesem krakowskiego oddziału SMP. Z typowym dla siebie, nieschodzącym z jej twarzy uśmiechem, opowiedziała nam o Stowarzyszeniu i jego działalności – nie zastanawialiśmy się długo i szybko złożyliśmy deklaracje członkowskie. Mediacje okiem filozofa Perspektywa filozoficzna utwierdziła mnie w przekonaniu, że mediacje to słuszny wybór. Poznałem bogactwo myśli ludzkiej i fantastyczne sposoby bezprzemocowej argumentacji. Jeszcze bardziej niż dotąd zacząłem doceniać różnorodność ludzi i ich poglądów, rozumiejąc jednocześnie, iż owa różnorodność prowadzi w nieunikniony sposób do konfliktów. Filozofia nauczyła mnie jednak lepiej niż cokolwiek innego, że spór może (a nawet powinien) przynosić korzyści w postaci nowych, lepszych rozwiązań. Uważam, że mediacja jest jednym z najlepszych sposobów na odnajdywanie tych rozwiązań i staram się stać się kimś, kto sokratejską metodą pomoże stronom dotrzeć do takiego rozwiązania. W odróżnieniu od Sokratesa, nie uważam jednak by mogło istnieć tylko jedno prawdziwe i słuszne rozwiązanie. Strony sporu mają mnóstwo możliwości. To one, a nie mediator, zdecydować muszą